Jaki wałek malarski

31 sierpnia 2009, autor: Robert Balicki

Gdy nadchodzi etap malowania większą część czasu w sklepie poświęcamy na wybieraniu kolorów. Nic dziwnego, malowanie mieszkanka robi się co kilka lat. Często jednak zakup odpowiednich do tego narzędzi traktujemy jako zło konieczne i wkładamy do koszyka jak leci. To dość powszechny błąd.

Warto przyjrzeć się przez chwilę choćby naklejkom na opakowaniach, gdyż  odpowiedni dobór pędzla lub wałka wpływa bezpośrednio na ostateczny wygląd malowanych powierzchni. Oferta pod tym względem jest bardzo szeroka i trafny zakup oszczędzi nam z pewnością dużo czasu przy pracy i poprawek po zaciekach.

W zasadzie każdy rodzaj wałka pokryje każdą powierzchnię, jednak przy takim podejściu spodziewać się można raczej efektu partactwa, niźli oczekiwanego uśmiechu po wykonanej pracy.

w1Wałki malarskie podzielić można zależnie od wielu czynników; rodzaju powierzchni, rodzaju farby, wielkości samego wałka, długości runa /włosia/ itd. W przypadku remontu mieszkania zwrócić należy uwagę, co będziemy nimi malować. Najczęściej chodzi oczywiście o ściany i sufity oraz /jeśli nie wymieniamy/ ościeżnice wraz z drzwiami i oknami.

Do malowania ścian i sufitów stosujemy farby akrylowe lub lateksowe. Do takich farb używa sie więc wałków welurowych, futrzanych lub sznurkowych. Przy odnawianiu ościeżnic często wykorzystuje się farby na bazie rozpuszczalników innych niż woda /farby olejne/. walzesW takim przypadku najlepsze są wałki gąbkowe. Małe zestawy wraz z ociekaczem można nabyć już za kilkanaście zł.

Następny podział jaki nas interesuje to rodzaj powierzchni, którą będziemy malować. Generalna zasada brzmi: im powierzchnia gładsza – tym wałek z krótszym runem.

Runo dł. 6-9 mm – gładzie, parkiety

Runo dł. 9-13 mm – szorstkie tynki tradycyjne, tapety strukturalne

Runo dł. 18 – 25 mm – powierzchnie chropowate, cegły

Następną sprawą jest wielkość wałka /szerokość powierzchni/. Nie ma tu sztywnych reguł, choć logika wskazuje wyraźnie – im szerszy wałek tym wygodniej i szybciej idzie praca przy ścianach i sufitach. Mimo to, wałki o mniejszych rozmiarach też są niezbędne – choćby do pomalowania glifów okiennych, obszarów pod parapetami i innych miejsc, gdzie podejście wałkiem szerokim jest utrudnione lub niemożliwe.

Przy malowaniu ścian w różnych kolorach powinniśmy zaopatrzyć się przynajmniej w 2 szerokie i 2 małe wałki pamietając aby przynajmniej 1 pozostawić do końca prac przypisany do białej farby. Z mojej praktyki wynika, że nawet bardzo dokładne umycie wałka po kolorowej farbie nie daje gwarancji czystej bieli przy ponownym wykorzystaniu go do ewentulanych poprawek na suficie. Popełniłem ten błąd kiedyś tylko raz, który był pierwszym i ostatnim. Dlatego też stanowczo odradzam takie praktyki.

wnDodatkowo można też nabyć wałek do malowania narożników, choć przy niewielkiej wprawie wystarczy do tego płaski pędzel.

Wałki, pędzle…. no i oczywiście wiaderko malarskie + kratka lub kuwetka z ociekaczem. Bardzo pomocnym narzędziem jest też przedłużka /kij teleskopowy/, dzięki której nie musimy skakać po drabinie, by dosięgnąć sufitu lub pociągnąć warstwę farby po ścianie od góry do dołu.

I na koniec bardzo ważne. Jeśli prace są w początkowej fazie i będziesz malował konkretnym wałkiem ponownie tym samym kolorem – możesz spokojnie owinąć go folią i zakleić taśmą malarską. Jeśli potrzebny jest jednak do innego koloru – umyj go dokładnie, odwiruj i odłóż do osuszenia po ostatnim malowaniu. Podobnie jest z kubełkiem malarskim. Możesz go odstawić z farbą do następnego malowania, o ile zamkniesz go szczelnie od góry folią i zakleisz taśmą. Pamiętaj tylko o ponownym wymieszaniu farby przed rozpoczęciem malowania.

W innym przypadku /np. zmiana koloru farby/ myj dokładnie wałki, pędzle i wiaderko zaraz po zakończeniu prac, a jeśli nie zużyłeś całej farby – przelej resztę z powrotem do pojemnika.

Jeśli szykujesz się do remontu pomieszczeń i chcesz, by wnętrza zaskakiwały efektownym wyglądem pomimo niewielkiego budżetu na ten cel, sprawdź mój System 4P.

Kategoria: Malowanie

Komentarze

Odpowiedzi: 3 do wpisu “Jaki wałek malarski”
  1. kamil pisze:

    Witam. Polecam wałki tulejowe z owczej wełny firmy anza są drogie bo około 100zł, ale zarobiły na siebie już kilkanaście razy. polecam dla mnie rewelacja.

  2. Waldek pisze:

    Artykuł zawiera mało porad praktycznych i jeszcze z błędem ortograficznym, który aż kłuje w oczy.(„spowrotem” piszemy „z powrotem”)

  3. Robert Balicki pisze:

    Dziękuję za konstruktywną krytykę i zwrócenie uwagi – błąd poprawiłem, oby tylko takie znajdował Pan w sieci…

Zostaw odpowiedź