Skuwanie starych okładzin

1 listopada 2009, autor: Robert Balicki

Skucie starych okładzin ściennych i podłogowych nie jest rzeczą trudną, wystarczy posiadać odpowiedni sprzęt w postaci młotowiertarki sds. Można oczywiście kuć ręcznie młotkiem i przecinakiem, jednak w mojej opinii to strata czasu i sił. Młotowiertarka radzi sobie z takimi sprawami dużo szybciej i skuteczniej.

Samo odbicie płytek jest sprawą prostą i chyba nie wymaga komentarza. Po tej czynności jednak wyłania się bardzo często następna. Co zrobić z odkrytą powierzchnią na której pozostał klej lub jego resztki.

W tym momencie ważną rzeczą jest ocena poziomów, np. na podłodze w stosunku obuklej1 powierzchni w pomieszczeniach przyległych /kutej i niekutej/. To dość rozległy temat i zależy od wielu czynników. Podnosimy, obniżamy jednym słowem – chodzi o wyrównanie. Progi przestały być modne i jeśli tylko jest taka możliwość, starania biegną w kierunku zachowania wszystkich pomieszczeń na tym samym poziomie.

Najczęstszym problemem np. na podłogach są pozostałości starego kleju. Bywa, że odskakuje bez problemów, często jednak w wyniku dobrego zagruntowania trzyma dość mocno i jeśli podnosisz poziom podłogi – można po oczyszczeniu i zagruntowaniu zalać całość wylewką samopoziomujacą. Pamiętaj jednak, że to rozwiązanie można zastosować jeśli klej rzeczywiście mocno trzyma się podłoża. Jeśli tak nie jest – należy go usunąć.

dłut1Podobnie sprawy się mają jeśli  jego warstwa przeszkadza w zachowaniu przyszłych poziomów. Klej najłatwiej usuniesz za pomocą młotowiertarki sds, przestawiając ją na funkcję dłutowania i osadzając odpowiednią końcówkę. Jest to praca żmudna i wymaga poświęcenia czasu ale w takim przypadku oczyszczenie posadzki do zera jest sprawą pierwszorzędną, gdyż warunkuje przyszłe, bezproblemowe klejenie nowych okładzin.

Sama technika jest prosta, wystarczy ręcznie ustawić młotowiertarkę pod odpowiednim kątem i po prostu dłutować powierzchnię. Pamiętaj o BHP.  Okulary ochronne na oczy to koszt kilku zł i nie warto oszczędzać gdy klej odskakuje na wszystkie strony. Pyłu również nie unikniesz. Jeśłi nie lubisz masek ochronnych na twarz – pracuj w krótkich sekwencjach czasowych i przy otwartych oknach.

W trakcie tej czynności polecam ci robić sobie przerwy. Sprzęt amatorski szybko się czystwylkgrzeje, ręce też odczują zmęczenie. Lepiej popracować dłużej i dokładniej, by przy klejeniu nowych płytek nie napotkały cię niespodzianki. Efektem twoich działań w tym zakresie prac powinna być czysta posadzka, która po odpyleniu i porządnym zagruntowaniu będzie stanowiła podkład dla przyszłej wylewki samopoziomującej lub jako bezpośrednia warstwa pod okładziny ceramiczne.

Kategoria: Podłogi

Zostaw odpowiedź