<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pęknięcia na łączeniu płyt K/G</title>
	<atom:link href="http://samremontujeszmieszkanie.pl/2010/04/pekniecia-na-laczeniu-plyt-kg/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://samremontujeszmieszkanie.pl/2010/04/pekniecia-na-laczeniu-plyt-kg/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 18:02:50 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Robert Balicki</title>
		<link>http://samremontujeszmieszkanie.pl/2010/04/pekniecia-na-laczeniu-plyt-kg/comment-page-1/#comment-49</link>
		<dc:creator>Robert Balicki</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jul 2010 11:34:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://samremontujeszmieszkanie.pl/?p=860#comment-49</guid>
		<description>Myślę, że kołysanie ma najmniejszy wpływ na pęknięcia /o ile w ogóle wystąpi przy dobrze wykonanym stelażu/. Moim zdaniem właśnie układanie płyt w poprzek powoduje sporą ilość mb wzajemnego połączenia zupełnie pozbawionych sztywnego podparcia połączeniem od wewnątrz przy standardowych rozstawach. 
Być może właśnie różnica w podparciu 40 a 60 cm już na tyle wpływa na sztywność samej płyty, że pęknięcia w miejscach bez podparć nie powstaną, mimo ograniczonej odporności materiału na zmiany temp. i wilgotności.
W każdym razie dziękuję za wyjaśnienie. Życzę masy zleceń i tyle samo zadowolonych klientów :)
P.S.
Ja na pewno nie pukam się w głowę na sugestię mniejszego rozstawu, zarówno odnośnie profili, jak i zawieszek. Mocniejsza konstrukcja to tylko kilka zł więcej na materiał i ciut więcej pracy, ale uważam, że warto /sam to stosuję/.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że kołysanie ma najmniejszy wpływ na pęknięcia /o ile w ogóle wystąpi przy dobrze wykonanym stelażu/. Moim zdaniem właśnie układanie płyt w poprzek powoduje sporą ilość mb wzajemnego połączenia zupełnie pozbawionych sztywnego podparcia połączeniem od wewnątrz przy standardowych rozstawach.<br />
Być może właśnie różnica w podparciu 40 a 60 cm już na tyle wpływa na sztywność samej płyty, że pęknięcia w miejscach bez podparć nie powstaną, mimo ograniczonej odporności materiału na zmiany temp. i wilgotności.<br />
W każdym razie dziękuję za wyjaśnienie. Życzę masy zleceń i tyle samo zadowolonych klientów :)<br />
P.S.<br />
Ja na pewno nie pukam się w głowę na sugestię mniejszego rozstawu, zarówno odnośnie profili, jak i zawieszek. Mocniejsza konstrukcja to tylko kilka zł więcej na materiał i ciut więcej pracy, ale uważam, że warto /sam to stosuję/.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rafał</title>
		<link>http://samremontujeszmieszkanie.pl/2010/04/pekniecia-na-laczeniu-plyt-kg/comment-page-1/#comment-48</link>
		<dc:creator>Rafał</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jul 2010 18:52:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://samremontujeszmieszkanie.pl/?p=860#comment-48</guid>
		<description>Drogi kolego po fachu płyty trzeba układać w poprzek profili ponieważ odwrotne łączenie będzie powodować kołysanie miedzy płytami, dodatkowo spina ze sobą większą ilość profili co korzystniej wpływa na sztywność sufitu. Jeśli chodzi chodzi o sufit to osobiście stosuje rozstaw co 40 cm bez potrzeby stosowania poprzeczek (niektórzy pukali w głowę że tak gęsto) i taki sposób się u mnie sprawdził .Robię tak już parę lat i nie miałem jeszcze reklamacji . Co do łączeń to fizelina + vario lub c-40. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Drogi kolego po fachu płyty trzeba układać w poprzek profili ponieważ odwrotne łączenie będzie powodować kołysanie miedzy płytami, dodatkowo spina ze sobą większą ilość profili co korzystniej wpływa na sztywność sufitu. Jeśli chodzi chodzi o sufit to osobiście stosuje rozstaw co 40 cm bez potrzeby stosowania poprzeczek (niektórzy pukali w głowę że tak gęsto) i taki sposób się u mnie sprawdził .Robię tak już parę lat i nie miałem jeszcze reklamacji . Co do łączeń to fizelina + vario lub c-40. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

