Ile kosztuje remont mieszkania?

28 czerwca 2011, autor: Robert Balicki

Remont mieszkania można porównać do remontu samochodu. Im bardziej jest wyeksploatowany, tym większy budżet musisz przeznaczyć na doprowadzenie go ponownie do stanu używalności. Różnica polega jednak na tym, że w przypadku samochodu bierze się pod uwagę opłacalność inwestycji. Czasem po prostu nie warto i auto odstawia się na złom. W przypadku mieszkania nie jest to tak proste i powszechne, gdyż nieruchomości na złom nie oddasz. Co najwyżej można ją rozebrać i w to miejsce wybudować nową, o ile pozwalają na to określone warunki. W przypadku mieszkania w bloku, którego właścicielem jest „przeciętny Kowalski” opcja taka w ogóle nie wchodzi w grę więc remont jest czymś, co prędzej czy później musi nastąpić.

Ile więc kosztuje remont mieszkania? Ceny są dość zróżnicowane. Jeśli chcesz wynająć do tego ludzi, w grę wchodzi region kraju jak i jakość wykonania, choć podstawową sprawą jest zawsze zakres robót. Nie da się tego określić ogólnie, gdyż każde mieszkanie jest inne. Możesz jednak wstępnie wyliczyć sobie koszt robocizny po wykonaniu obmiaru pomieszczeń i spisaniu zakresu prac. Podstawowe cenniki można znaleźć na stronach firm usługowych, niektóre zawierają ceny wraz z materiałem. Wszystko jest więc kwestią posiadania środków na ten cel. Jeśli zakładasz wynajęcie ekipy – umów się z wykonawcą i poproś o wstępną wycenę.

Jeśli rozważasz remont we własnym zakresie, musisz się przede wszystkim poważnie zastanowić, czy dasz radę przeprowadzić prace własnymi siłami. Samodzielny remont jest dużo tańszy, choć ma trochę ograniczeń. Nie wszystko da się po prostu zrobić samemu, czasem potrzebna jest choćby druga para rąk i konkretne narzędzia. Wtedy można jednak skorzystać z pomocy znajomych lub rodziny. Taki remont ma jednak tą zaletę, że wykonując prace samemu wiadomo, co i jak zostało zrobione. Na dodatek pracuje się dla siebie, a więc starannie i w tym przypadku ze sporą oszczędnością, gdyż pieniądze, które trzeba by oddać wynajętej ekipie, pozostają w kieszeni. Dzięki temu zdobywasz środki na zakup innych rzeczy /np. nowych elementów wykończenia lub dodatków/.

Z drugiej strony musisz jednak mieć świadomość, że podejmujesz spore ryzyko w przypadku, gdy nigdy nie wykonywałeś takich prac. Nie chodzi mi o to, że wszystko zrobisz źle.  Proste remonty nie należą do spraw niemożliwych do wykonania nawet dla laika. Na dodatek ich koszt opiera się na minimalnym budżecie. Jeśli tylko zainteresujesz się odpowiednio wcześniej całym tematem i dobrze do tego przygotujesz - w zdecydowanej większości przypadków wykonasz prace na pewno lepiej, niż wynajęci za pół-darmo partacze.

Chodzi tu głównie o Twoje nastawienie. Mam znajomego, który na wskazówki i porady podczas remontu reagował machnięciem ręki, a w momencie ostrożnej krytyki odpowiadał, że „to jego ściany”. Pracował samodzielnie i chwalił się naokoło, że nie wydał ani grosza na robociznę ale efekt jego pracy nie był moim zdaniem tego wart. Oczywiście miał rację - to jego ściany i robił jak chciał, jednak przy odrobinie chęci do wysłuchania kilku wskazówek całe mieszkanie mogło naprawdę wzbudzać zachwyt, a nie razić na każdym kroku błędami wykonawczymi i brakiem „dopracowania” szczegółów.

Cóż Ci więc po drogiej farbie, skoro przebija przez nią niewykończona odpowiednio naprawa ubytku ściany, zacieki lub smugi. Po co Ci nowe zasłony i dodatki, skoro nieumiejętnie dobrałeś wcześniej kolory na ściany i na dodatek nierówno je odciąłeś w narożach. Po co Ci nowe meble, skoro staną w tym samym miejscu co stare i w żaden sposób nie polepszą funkcjonalności pomieszczenia.

Mimo że remont ma generalnie na celu  poprawę stanu technicznego pomieszczeń, to tak naprawdę liczy się uzyskanie konkretnego efektu wizualnego, opartego na dobrze wykonanych pracach.

Posiadanie większego budżetu na remont daje Ci z pewnością więcej możliwości, jednak posiadając i niewielką ilość gotówki możesz zdziałać cuda jeśli tylko przeprowadzisz się całą operację samodzielnie i na dodatek „z głową”. To oczywiście altrenatywa i ostateczna decyzja należy do Ciebie.

Kategoria: Inne

Komentarze

Odpowiedzi: 9 do wpisu “Ile kosztuje remont mieszkania?”
  1. Arek pisze:

    Oj tak, święta prawda… na remont mieszkania można wydać majątek!!
    Nie jestem specem od budowlanki, ale chałupniczo nie jeden remont już zrealizowałem. Tak więc biorąc się za remont swojego domu wiedziałem, że większość rzeczy będę w stanie sam wykonać. Ciekawość ludzka jednak nie dała mi spokoju abym nie rozejrzał się po rynku w sprawie wykonawcy…. kilka firm obdzwonione, wysłane wstępne zakresy prac z obmiarami … i oczy wychodziły mi z orbit. Ponieważ „wstępny” kosztorys bez wizji lokalnej „firmy” życzyły sobie 30 tys w górę…. z podkreśleniem że „na pewno wzrośnie wycena po wizji ” bagatela o jakieś 15 tys…… Po prostu nie wierzyłem w to co słyszałem i czytałem….. Zakres prac przecież nie zawierał budowy nowego domu :) Więc zamiast „firmy krzak – czyli Zenek &spółka” zakasaliśmy rękawy i zrealizowaliśmy remont we własnym zakresie (oczywiście nie wszystko dało się samemu zrobić – instalacja pieca CO & kolektorów słonecznych :) ). Jedynym „zgrzytem” była niemożność położenia kafli w łazience przeze mnie ….. żonka zagroziła rozwodem :] Długo to trwało (bo prawie rok) ale zostało skończone i teraz napawa duma właścicieli i zamyka usta niedowiarkom. Przy odpowiednim podejściu do tematu na prawdę można zrealizować nawet duże remonty we własnym zakresie! A do tego na prawdę WARTO. Więc wszystkim niezdecydowanym…. bierzcie wałki w swoje ręce :)

    Pozdrawiam
    Arek :)

  2. Robert Balicki pisze:

    I należą Ci się brawa Arku, choćby za samą decyzję – nie jest to proste i wiele osób się tego boi. Twoje podejście i determinacja świadczą o tym, że jednak można i naprawdę warto. Sam wiesz najlepiej ile zaoszczędziłeś i do tego satysfakcja – tego nie da się przeliczyć na banknoty. Szczerze Ci gratuluję i cieszę się razem z Tobą :)

  3. Łukasz pisze:

    Najlepiej samemu zrobić remont, zaoszczędzi się troszkę pieniędzy, remont ogólnie jest drogi.

  4. Joanna pisze:

    Dla osób, które zupełnie nie znają się na remontach wykonanie nawet prostych prac może okazać się dość kłopotliwe i zazwyczaj kończy się tak , jak napisałeś -efekty takich prac nie są warte zaoszczędzonych pieniędzy.
    Zawsze jednak można poprosić o wycenę remontu na takich portalach, jak http://remontowanie.com.pl/.

    Złożenie zlecenia jest całkowicie darmowe, więc warto skorzystać :)

  5. Robert Balicki pisze:

    Giełd budowlanych i podobnych portali jest sporo lecz pamiętać należy, by „nie strzelić sobie w kolano” będąc owładniętym myślami „darmo”, „tanio” itp. Wycena – wyceną ale ktoś te prace wykonać w takim przypadku musi, więc korzystając z takich miejsc siłą rzeczy człowiek zwraca uwagę na oferty najtańszych wykonawców. W wyniku tego zazwyczaj /choć nie zawsze/ efekt jest taki, jak po wyjściu ze sklepu z wyrobami made in China. Różnica polega na tym, że buty, ciuch czy inną rzecz można wyrzucić i kupić następną w krótkim czasie. Dlatego też uważam, że najmniej ryzykownym rozwiązaniem jest korzystanie z usług firm z polecenia znajomych. Wystarczy popytać…

  6. Na szczęście remontów nie robi się zbyt często.:))Pozdrawiam.:))

  7. Karol pisze:

    Co do tego, że warto korzystać z usług fachowców poleconych przez znajomych, czy rodzinę, która już ich „wypróbowała” całkowicie się zgadzam. Moja siostra wzięła kredyt hipoteczny na mieszkanie, które niestety nadawało się kapitalnego remontu, ale wyszła z założenia, że wyniesie ją to taniej niż zakup już wyremontowanego mieszkania i wysokim standardzie. „Fachowiec” z ogłoszenia wycenił jej remont na 40 tysięcy (40m2). Starała się o pożyczkę na remont, ale z powodu kredytu banki niezbyt chętnie chciały jej go udzielać. Kiedy w końcu udało się jej zorganizować pieniądze od firmy parabankowej (bodajże janvest, czy jakoś tak, swoją drogą szybko się uwinęli, bo kase dostała praktycznie w 3 dni). Kiedy już wszystko było nagrane koleżanka poleciła jej fachowca, który jej robił remont łazienki i kuchni. Facet ma małą firmę, przyszedł zobaczył chatę, siostra powiedziała mu co chce i koleś zrobił jej remont za 30 tysięcy w sumie.

  8. madols pisze:

    Najwięcej wychodzi łazienka, ale tutaj akurat dużo można oszczędzić na wyposażeniu. Porównujcie sobie przed zakupem ceny na http://, wszystko można z netu zamówić taniej. Generalnie remonty to masakra – całe szczęście, że robimy je tylko raz na x lat.

  9. Robert Balicki pisze:

    Remonty nie są „masakrą”. Przy odpowiednim przygotowaniu, zrobieniu planu prac, wyliczeniu kosztów wcale nie muszą rozwalać portfela. Dużo prac można wykonać samemu, trudniejsze zlecić specjalistom. I zgadzam się z Karolem – pewniejszy fachowiec z polecenia, niż z ogłoszenia

Zostaw odpowiedź